Zagadnienie, które w jodze Iyengara, jest wstępem do postępowania terapeutycznego, to wariantowanie asan. Żeby świadomie wspierać praktyką osoby, które zmagają się z jakimś problemem zdrowotnym, trzeba wiedzieć co ta praktyka ma na celu oraz jakich środków do tego użyć.
Strategie
Rozumienie jak poprzez praktykę wspierać ciało, kiedy ono choruje jest dość złożona kwestia. Bo strategie mogą być przeróżne.
Ta najmniej zaawansowana to odpoczynek i regeneracja. Często koszty terapii i procedur medycznych są wysokie. Skutkują stresem i zmęczeniem jak np. przy chemioterapii, procedurach in vitro i innych. W jodze mamy wiele wariantów asan, które są restoratywne. Czasem w samym DNA schorzenia jest odcięcie zasobów energetycznych, tak jest np. w depresji czy chorobach autoagresywnych, wtedy zaoferowanie praktyk regenerujących trafia w symptomy choroby.
W bardziej zaawansowanym podejściu staramy się zidentyfikować mechanizmy odpowiedzialne za problem zdrowotny. Dobrym przykładem są tu bóle dolnych pleców czy odcinka szyjnego. Patrzymy na to, co otacza te struktury i „diagnozujemy” na co ten ból jest odpowiedzią. A często jest reakcją na osłabienie czy sztywność w innej części ciała. Praktyka wtedy równoważy ciało i przywraca „sprawiedliwe relacje” między jego częściami. W problemach z miesiączkowaniem podobnie – lokalizujemy organy w ciele, które za tę dysfunkcję odpowiadają i szukamy asan i ich modyfikacji celujących w te obszary.
Środki

Żeby wiedzieć jakie asany wykorzystać w terapii wg strategii opisanych wyżej potrzebujemy znać ich wpływ na ciało oraz posiąść umiejętność ich wariantowania. Wariantowanie to umiejętność modyfikacji asany tak, aby uzyskać dzięki temu zamierzony efekt. Może to być zmniejszenie zakresu ruchu potrzebnego do wejścia w pozycję, co czyni asanę bardziej przystępną. Może to być jej wersja restoratywna, albo kładąca akcent na otwarcie miejsc w ciele, które chcemy zastymulować praktyką.
Najpierw więc uczymy się jak wykorzystywać pomoce i co wnoszą dane modyfikacje asan do praktyki. Poznajemy środki oraz dowiadujemy się w jakich okolicznościach dany wariant będzie odpowiedni. Te okoliczności to początkowo ograniczenia konstytucyjne. Wiedza o tym, jak wykorzystywać pomoce do praktyki asan w świadomy, ukierunkowany sposób przychodzi wraz z doświadczeniem nauczycielskim.
Kiedy to mamy opanowane – możemy zacząć stosować warianty „terapeutyczne”, tzn. tak modyfikować asany i układać sekwencje aby odpowiedzieć w niej na problemy zdrowotne osoby praktykującej. Nie jest to postępowanie lecznicze, bo też nie stawiamy diagnozy medycznej i nie to leży w naszych kompetencjach. Po prostu wspieramy całe ciało w procesie powrotu do zdrowia wg jednej z wymienionych powyżej strategii.
Indywidualne podejście

Jedna z nauczycielek kiedyś powiedziała, że jogą nie „leczymy” zdjęcia RTG czy innej diagnostyki obrazowej, która została przez medycynę stosownie zaklasyfikowana. Zajmujemy się całą osobą i jej ciałem. Nie jest to więc postępowanie uniwersalne dla danej jednostki chorobowej, bo układając praktykę biorę pod uwagę wszystkie problemy osoby, z którą pracuję. Jest to więc praktyka „szyta na miarę”.
Z mojego doświadczenia pracy terapeutycznej wynoszę obserwację dotyczącą połączenia między endometriozą i szyją oraz rejonem barków. Osoby przychodzące na spotkania indywidualne ze mną otrzymują zestaw pozycji, który ma zaopiekować obie te przypadłości. Gdyby znalazło się tam np. obniżenie odporności to uwzględniłabym to również układając sekwencję dla takiej osoby.
Doświadczenie nauczycielskie
Jak widać z tego, co napisałam o kaskadzie kompetencji nauczycielskich, których ukoronowaniem jest prowadzenie indywidualnej praktyki terapeutycznej – wymaga ona wielu lat doświadczenia nauczycielskiego. Tak „na oko” osoba nauczająca jogi potrzebuje 12-15 lat doświadczenia, żeby zająć się zagadnieniami terapeutycznymi. Oczywiście potrzebna jest też dobrze prowadzona edukacja pod okiem bardziej doświadczonego nauczyciela.
Za życia BKS Iyengara do zajęć terapeutycznych uprawnieni byli nauczyciel posiadający dyplom min. Senior Intermediate I. Zakładając szybki awans przez wszystkie wcześniejsze stopnie nauczycielskie potrzeba na to ok 10 lat od momentu rozpoczęcia edukacji. W obecnym systemie stopni nauczycielskich odpowiadałby na te wymogi dyplom level 3 od min. 3 lat.
Pisze o tym, ponieważ obserwuję dewaluację tej metody pracy, która w rękach doświadczonego nauczyciela może zdziałać wiele dobrego. Nie zastąpi ona fizjoterapii, choć jest przez tę dugą wypierana. Nie ma tez systemu edukacyjnego przygotowującego do tej roli. Moje warsztaty o terapii jogą, których ostatnia edycja odbyła się w roku szkolnym 2022/23 zgromadziła prawie 50 osób.
Myślę o tym aby wypełnić tę lukę dwustopniowym systemem. Gdzie pierwszym jej etapem byłaby nauka właśnie wariantowania asan i jej wpływu na konstytucję. Drugim zaś właśnie szkolenie z podstaw terapii jogą.
Czy to wydaje się Wam interesujące?